Iracka armia, pomimo posiadanej przewagi, nacierała bardzo powoli i ostrożnie. Już 5 dnia wojny zamarło irackie natarcie w północnym Chuzestanie, powstrzymane przez Irańczyków nad brzegiem rzeki Kharekh. W południowym Chuzestanie wojska irackie poczyniły większe postępy. Udało im się zbliżyć na odległość kilkunastu kilometrów do stolicy prowincji, Ahwazu. Jednak w tym rejonie działania irackie paraliżowała skuteczna obrona Susangerdu. Bardziej na południe celem irackiego natarcia stały się położone nad brzegiem Szatt al-Arab miasta Chorramszahr i Abadan. Po pierwszym nieskutecznym ataku na Chorramszahr wojska irackie przystąpiły do ostrzału miasta. Ostatecznie dopiero po miesiącu krwawych walk ulicznych armia iracka zdobyła to miasto. Położony dalej na południowy wschód Abadan został odcięty od reszty Iranu po tym, jak Irakijczycy przeprawili się na początku października na prawy brzeg rzeki Karun. Położone na wyspie miasto było oblężone, zaopatrzenie dostarczano śmigłowcami i łodziami po zmroku. Jednak Irakijczycy, ze względu na spodziewane ciężkie walki uliczne, nie zdecydowali się na szturm miasta. Na innych odcinkach frontu Irakijczykom udało się dotrzeć jedynie do podnóża masywu gór Zagros, które zaczynały się tuż za granicą iracko-irańską. Ostatnie irackie próby ataku podjęte w listopadzie zakończyły się fiaskiem.