Po sześciu tygodniach 8 Armia była gotowa do uderzenia. 200 tys. ludzi i tysiąc czołgów skierowało się przeciwko 100 tys. żołnierzy i 500 czołgom Osi. Montgomery oczekiwał 12-dniowej bitwy w trzech etapach – włamanie, walka powietrzna i ostateczne pokonanie nieprzyjaciela.
Siły alianckie zastosowały szereg działań dezinformacyjnych w miesiącach poprzedzających bitwę, aby zmylić dowództwo Osi nie tylko co do dokładnego miejsca nadchodzącej bitwy, ale i momentu jej rozpoczęcia. Była to tzw. operacja Bertram. Budowano fałszywy rurociąg, który miał przekonać Niemców, że atak nastąpi dużo później i dalej na południe. Aby wzmocnić efekt, skonstruowano też sztuczne czołgi zrobione ze sklejki umieszczonej na łazikach i rozmieszczono je na południu. Czołgi wyznaczone do bitwy na północy były zamaskowane jako samochody ciężarowe.
Wojska Osi były okopane wzdłuż dwóch linii, nazwanych przez aliantów linią Oxalic oraz linią Piersona. Wokół rozmieszczono ok. pół miliona min, głównie przeciwczołgowych, tworząc tzw. ogród diabła.