Skrzydelnik i ludzie Już od dawna ludzie żyjący w pobliżu morza żywili się mięsistymi częściami tego ślimaka. W płytkiej wodzie, w zaroślach trawy morskiej łatwo było zbierać mięczaki rękoma lub prostym dwuzębem, którym wrzucano je do małej łodzi. Na dobrych łowiskach dwóch mężczyzn mogło w ciągu dnia złowić 500–600 skrzydelników. Mięso tego ślimaka jest też świetną przynętą przy łowieniu ryb na wędkę, co spowodowało na Jamajce, Florida Keys i Bahamach wielki spadek populacji skrzydelników. Góry pustych muszli świadczą o poziomie odłowów tego mięczaka. Niegdyś zbierano atrakcyjne muszle i wykonywano z nich kamee. Dziś sprzedawane są najczęściej w naturalnym stanie. Zanim indiańscy mieszkańcy Karaibów poznali żelazo, sporządzali noże, ostrza, a nawet siekiery z ostrych skrajów małych muszli skrzydelników. Przed wiekami muszle skrzydelników były środkiem płatniczym w zachodnich regionach Pacyfiku.