Dzięki dyskrecji dyrekcji szkoły oraz jednolitym strojom dziewczęta biedniejsze nie odróżniały się od bogatych.
Szkoła rozwijała w uczennicach postawę patriotyczną, zamiłowanie do pracy społecznej, zainteresowanie tradycją i przyrodą własnego kraju, a także tolerancję religijną. Na przykład, na życzenie rodziców lekcje religii, oprócz katolickiej, odrębne lekcje prowadzili specjalnie zatrudniani katecheci innych wyznań.
Nauczyciele stawiali wysokie wymagania, o czym świadczy np. fakt, że na poprawę miernej oceny z nielubianej przez Wandę Piłsudską łaciny nie był nawet w stanie wpłynąć tata Marszałek.
Wychowawczynią panienek Piłsudskich była Janina z Sobieckich Słonimska, matka światowej sławy genetyka – Piotra Słonimskiego.
W czasie II wojny światowej, gdy wojsko niemieckie zarekwirowało przestrzenny budynek szkolny na szpital wojskowy, chroniony bunkrem i zasiekami z drutu kolczastego, w skrzydle mieszkalnym budynku, z wejściem od ul.