Van der Enden pisał też własne na wzór rzymskich klasyków.

Lata 1660–1670 W latach sześćdziesiątych napisał dwa traktaty: Wolne tezy polityczne i rozważania o polityce oraz Krótka relacja o sytuacji Nowych Niderlandów, ich cnotach, naturalnych przywilejach i specjalnych uzdatnieniach do zamieszkania, w których dał wyraz swym demokratycznym ideałom i uwielbieniu tolerancji. Van der Enden postulował ograniczenie władzy rodzin holenderskich regentów – mieszczan, mających w praktyce wyłączność sprawowania wysokich funkcji w miastach, popierał rozdział religii od państwa (uważał, że państwa dopiero po jego wprowadzeniu stanie się naprawdę silne), "wolność filozofowania", równość obywatelską. W drugim z traktatów stwierdził, że kaznodzieje religijni – "podżegacze powodujący waśnie", nie powinni mieszkać w koloniach holenderskich. Popierał radykalną demokrację i powszechne głosowanie z udziałem kobiet, lecz władzę wykonawczą sprawować winni najinteligentniejsi.

Obawiając się zagrożenia jego kraju ze strony Francji, van der Enden pisał w 1662 do wielkiego pensjonariusza Holandii Johana de Witta o potrzebie ulepszenia konstrukcji okrętów wojennych.