Podczas kampanii Timura w Indiach w latach 1398-1399/800-801 pozostał w Azerbejdżanie, a według kronikarzy wskutek upadku z konia pojawiły się u niego objawy choroby umysłowej. Miał on m.in. zabijać niewinnych ludzi i burzyć budynki w Tebrizie i Soltanije, marnotrawić publiczne pieniądze, dokonać ekshumacji zwłok Raszida ad-Dina, prześladować Säwin-beg oraz emirów, a także wysłać do ojca list, w którym oskarżał go o wyniosłość i liczne grzechy oraz upominał, że czas już przekazać władzę synom. Prawdopodobnie była to próba zdobycia niezależności, a wbrew twierdzeniom oficjalnych kronik Miranszah wcale nie zwariował. Nie jest także jasne czy rzeczywiście popełnił wszystkie wyżej opisane czyny. W dokumentach z tego okresu w widoczny sposób pomija on imię Timura. Timur przybył do Tebrizu w roku 1399/802, a Miranszah poddał się bez walki. Ojciec pozbawił go władzy, poza tym jednak nie czyniąc mu żadnej krzywdy, ale zabijając jego doradców. Odtąd Timur trzymał go blisko siebie. Azerbejdżan otrzymał Mohammad Soltan, syn Dżahangira. Kiedy zmarł on w roku 1403/805, Timur chciał przekazać tę prowincję najstarszemu synowi Miranszaha, Aba Bakrowi (1405/807–1408/810), ale ten odmówił ze względu na swoje uczucia do ojca.