Japoński obrońca po wielkiej imprezie zyskał popularność i wzbudził zainteresowanie skautów, pojawiła się nawet oferta z West Ham United jednak do transferu nie doszło i zawodnik pozostał w Osace. Powiedział: "Dopóki jestem aktywny piłkarzem, będę gotowy do ewentualnej gry w Europie".

Rok później reprezentował reprezentację na pucharze konfederacji we Francji, nie udało się wyjść z grupy. Ale Japonia dostała nagrodę Fair Play. Grudnia tego samego roku wystąpił na Mistrzostwach wschodniej Azji, zagrał we wszystkich trzech meczach nie tracąc żadnej bramki. Korea Południowa wygrała ten turniej, dzięki większej liczbie strzelonych goli.

Puchar Azji W 2004 r. znalazł się w kadrze na Puchar Azji 2004. W ćwierćfinale zagrał z Jordanią, było 1-1 i doszło do rzutów karnych. W konkursie karnych "Tsune" zaprezentował swoje umiejętności przywódcze. Miejsce wykonywania jedenastek było rozkopane przez co jego dwóch kolegów z reprezentacji poślizgnęło się i nie strzeliło bramek. Kapitanowi udało się przekonać sędziego do zmiany miejsca wykonywania na drugą bramkę, ale wcześniejsze pudła nie zostały powtórzone. On sam wykorzystał jedenastkę i udało się awansować dalej. Japonia wygrała ten turniej, mierząc się w finale z gospodarzami, czyli Chinami (3-1).