Nagły powrót choroby uniemożliwił mu podjęcie studiów na Wydziale Konsularno-Dyplomatycznym w Warszawie.

Początkowo zamieszkał z rodziną w Grudziądzu, gdzie pracował jako dekorator wystaw. Próby podjęcia stacjonarnych studiów przerywały kolejne pobyty w szpitalach. Ostatecznie trafił w roku 1953 do sanatorium przeciwgruźliczego „Bukowiec” w Kowarach. Po trzech latach, 2 maja 1956 r., został wypisany z listy chorych. Niewyleczona choroba nie pozwoliła mu jednak na opuszczenie sanatorium. Otrzymał tu mieszkanie i pracę jako archiwista i statystyk medyczny. W tym samym 1956 r. zawarł związek małżeński z Danielą (nazywaną przez niego Grażynką), pierwotnie również pacjentką „Bukowca”, potem jego pracownicą. 10 stycznia 1957 r. urodził się ich syn Józef Mirosław.

Z powodu choroby Gielniak wystąpił do Ministerstwa Kultury o umożliwienie mu indywidualnych studiów artystycznych. W styczniu 1956 r. nawiązał z nim kontakt nim znany grafik, prof. PWSSP we Wrocławiu Stanisław Dawski i zaproponował mu studia indywidualne w swojej uczelni, które Gielniak ukończył. W międzyczasie już w grudniu 1956 r. zadebiutował na wystawie, a w 1958 r. został przyjęty do Związku Polskich Artystów Plastyków. Zmarł w Kowarach na gruźlicę. Został pochowany w Kowarach na starym cmentarzu.