Wola Ludu Na jej łamach lansowali oni hasło „Górny Śląsk dla Górnoślązaków” oraz hasła antysemickieEncyklopedia Powstań Śląskich, Opole 1982, str. 612 i antykapitalistyczne, a także ukazujące prawdziwe, ich zdaniem, nacjonalistyczne oblicze obozu Korfantego, który jakoby podjudzał Górnoślązaków do wojny domowej. Na łamach utrzymanego w tonacji sensacyjnej pisma pojawiały się głosy żądające także usunięcia przez władze "szlachciców i doktorów z Kongresówki". Górnośląski Komitet Plebiscytowy domagał się "unieszkodliwienia podszczuwaczy, terrorystów i burzycieli pokoju […] którzy usiłują podłymi kłamstwami nas do siebie zwabić". Przeciwstawiał się antagonizowaniu, żyjących dotychczas w zgodzie, obydwu grup etniczno-językowych na Górnym Śląsku, częstokroć ze sobą mocno związanych i wymieszanych. Na łamach jego pisma ukazywały się hasła ukazujące odrębność Ślązaków od Polaków, np. "Jak świat światem - nie będzie Ślązak szlachcicowi bratem". Wola Ludu - Der Wille des Volkes miała nakład ponad 20 tys. egzemplarzy, co w porównaniu z nakładami innych gazet regionalnych nie było wynikiem imponującym. 16 listopada 1920 roku Der Bund-Związek na swych łamach pytał: Dokąd zmierza Wola Ludu?. Jego redaktorzy zasugerowali, że zdaje się ona korzystać z protekcji niemieckiego komisarza plebiscytowego, gdyż jest popierana przez niemiecką prasę.