Stanowili oni 15-tysięczny trzon utworzonej w 1919 roku, na terenie graniczącego z Górnym Śląskiem, Sosnowca Polskiej Organizacji Wojskowej Górnego Śląska, która w sierpniu 1919 roku zorganizowała I powstanie śląskie.
17 sierpnia 1920 roku górnośląscy komuniści (KPOS) i niezależni socjaldemokraci (USPD) we współpracy z "wolnymi związkami zawodowymi", sympatyzującymi z hasłami Armii Czerwonej, zorganizowali w Katowicach, kolejną po Rybniku i Zabrzu, tym razem największą demonstrację na rzecz neutralności Górnego Śląska wobec trwającej wojny polsko-sowieckiej. Manifestanci zgromadzili się pod kwaterą francuskiego kontrolera powiatowego w Katowicach. Wśród nich znaleźli się prowokatorzy, którzy podburzyli demonstrantów do szturmu na budynek. Wewnątrz tłumu wybuchł granat, a francuscy żołnierze otworzyli ogień do napastników. Wskutek tego demonstranci wycofali się i wyruszyli w miasto. Plądrowali polskie sklepy, zdewastowali polską redakcję i zupełnie zdemolowali biuro katowickiego komitetu powiatowego Polskiego Komisariatu Plebiscytowego, mieszczące się w hotelu „Deutsches Haus” (Dom Niemiecki). Następnie tłum wywlekł z mieszkania przy Friedrichstrasse i zlinczował katowickiego ginekologa, przedsiębiorcę i polskiego aktywistę dr Andrzeja Mielęckiego.