Dlatego „los infernos picadores” z całą zaciekłością dążyli do odzyskania dawnej chwały, długim łańcuchem aktów szaleńczej odwagi i poświęcenia pracowali nad odbudową swej reputacji, jaką cieszyli się w Armée d’Espagne.

Już wkrótce lansjerzy zemścili się na Hiszpanach. 27 marca 1809 pod Ciudad Real zdobyli most, rozbili czworoboki hiszpańskiej piechoty, następnie ścigali uciekających, a gdy ci następnego dnia stanęli pod Santa Cruz, lansjerzy sami, nie czekając na resztę korpusu, rozbili ich jeszcze raz. Sława „piekielny lansjerów” tak dalece ich wyprzedziła, że 18 września 1809 w bitwie pod Ocañą, samym swym widokiem doprowadzili do ucieczki z pola wspomniany już pułk carabiñeros reales.

Z początkiem maja płk Konopka opuścił oddział i udał się do Francji. Przez pewien czas przebywał w Sedanie, gdzie stacjonował szwadron zapasowyIn. zakład. oddziału. Do pułku powrócił dopiero po piętnastu miesiącach. Rezultatem utraty sztandarów była odmowa przyznania pułkowi nowych (nawet po świetnym zwycięstwie w bitwie pod Albuerą), a w konsekwencji rozformowanie jednostki i przekształcenia jej w 7.