15 sierpnia Do strajku przyłącza się Stocznia im. Komuny Paryskiej w Gdyni, na którego czele staje Andrzej Kołodziej – monter zatrudniony w owym zakładzie. Rozpoczyna się strajk komunikacji miejskiej w Gdańsku. Zwykli ludzie, nie mając nic przeciwko strajkowi (widzieli w nim sprzeciw wobec ówczesnego systemu), podwozili osoby czekające z powodu strajku na przystankach. Zablokowana zostaje komunikacja telefoniczna z resztą kraju. Przed rozpoczęciem pierwszej zmiany rozpoczyna się strajk w Gdańskiej Stoczni Remontowej, na którego czele staje Henryk Matysiak, który przemawia na wiecu przed budynkiem Dyrekcji GSR.

16 sierpnia Dyrekcja Stoczni Gdańskiej, po rozmowie z delegatami strajkujących pod przewodnictwem Wałęsy (transmitowanej przez głośniki na cały zakład), o godzinie 15:00 częściowo zgadza się zrealizować żądania stoczniowców. Godzi się na podwyżki o 1,5 tysiąca złotych i budowę pomnika ofiar Grudnia 1970. Komitet strajkowy, liczący łącznie ok. 160 osób (dyr. nacz. zakładu Klemens Gniech postawił warunek, by w skład komitetu wchodziły po 3 osoby z każdego wydziału stoczni), poprzez głosowanie podejmuje decyzję o zakończeniu strajku. Wiadomość o tym przez radiowęzeł dociera do strajkujących w innych zakładach.