Należał do niego dom przy ulicy Świętej Anny, być może też drugi przy Gołębiej (w źródłach występuje jako własność jego syna, Hieronima, lecz niewykluczone, że ten odziedziczył go po ojcu), lokował również pewne sumy w krakowskich księgarniach i papierniach. Szczególnie znaczne środki zainwestował w mogilską papiernię przybysza ze Szwabii, Bernarda Jekla z KüssnachtPapiernia używała filigranu z gmerkiem Behema i Odrowążem, herbem opactwa cysterskiego, .; .. Jakkolwiek zamożny, raczej nie zaliczał się do finansowej elity miasta.
Behem utrzymywał ożywione kontakty z księgarzami i drukarzami, część tych relacji miała również charakter rodzinny. Już jego ojczym był jednym z poręczycieli Szwajpolta Fiola w procesie konsystorskim (1492), sam Baltazar prawdopodobnie wszedł w spółkę z Janem Klemensem (Klemeszem) z Legnicy, który od 1491 roku prowadził w Krakowie dużą firmę księgarską. Ręczył za niego, gdy ten przyjmował prawo miejskie (1501) i był jednym z egzekutorów jego ostatniej woli. Syn Behema, Hieronim, poślubił Katarzynę, córkę Marka Szarfenberga, założyciela krakowskiej linii tej rodziny, który zaczął zajmować się księgarstwem i drukarstwem.