Na sugestie radnych generalnych pozostał jednak na stanowisku aż do kapituły generalnej w 1932, w czasie której wybrano jego następcę.

W ciągu niemal całego życia, mimo pracy z daleka od rodzinnej Warmii, był zaangażowany w sprawy warmińskie. Jeszcze w latach poprzedzających I wojnę światową nadsyłał korespondencje do "Gazety Olsztyńskiej". W dobie plebiscytu przekazał Komitetowi Plebiscytowemu środki finansowe, zgromadzone przez Polonię amerykańską. Wspierał też materialnie kształcącą się młodzież z Warmii; z pomocy tej korzystał m.in. pedagog i działacz narodowy Paweł Sowa, krajan duchownego z Kieźlin i jego dawny ministrant. Z kolei jednym z podopiecznych Jagałły w Papieskim Kolegium Polskim w Rzymie był ks. Tomasz Wilczyński, przyszły biskup w Olsztynie. Jagałła był zwolennikiem utworzenia Zrzeszenia Rodaków z Warmii, Mazur i Powiśla, co zaproponowano w Bydgoszczy w 1928. W 1930, po śmierci biskupa warmińskiego Augustinusa Bludau, interweniował w polskiej ambasadzie w Rzymie, by ta usiłowała wpłynąć na wybór na warmińską stolicę biskupią osoby życzliwiej nastawionej do Polaków. Przez wiele lat przygotowywał pracę dotyczącą historii Warmii, pozostała ona jednak w rękopisie.