29 grudnia generał Charles Lefebvre-Desnouettes, dowódca kawalerii Gwardii Cesarskiej, postanowił – na czele czterech szwadronów szaserów – sforsować rzekę. Początkowo Francuzi mieli przewagę nad Brytyjczykami pikietującymi brzeg. Pierwszy atak brytyjski, w wykonaniu jednego szwadronu (130 ludzi) z 18. pułku lekkich dragonów pułkownika Otwaya, został z łatwością odparty, ale zaraz nadeszło wsparcie ze strony 3. pułku dragonów Królewskiego Legionu Niemieckiego majora Burgwedela, co umożliwiło przeprowadzenie drugiego ataku. Tym razem dragoni przebili się przez pierwszą linię Francuzów, ale zostali osaczeni przez dwie następne i jedynie ucieczka uratowała ich przed okrążeniem.
W tej sytuacji ariergarda Brytyjczyków cofnęła się ku Benavente, gdzie lord Paget miał 450 konnych z 10. pułku huzarów. Lefebvre nieroztropnie, nie czekając na posiłki, przekroczył rzekę i ruszył naprzód. Gdy dotarł do Benavente, Paget uderzył nań znienacka. Teraz Francuzi byli w mniejszości, bowiem Brytyjczycy mieli w sumie 650 ludzi. Opór francuskich gwardzistów trwał krótko;