Opowiadał się wielokrotnie za zwiększeniem politycznej kontroli nad działaniami wywiadu.
Po odbyciu szeregu rozmów i wizyt w Stanach Zjednoczonych, u dawnych przeciwników w amerykańskim środowisku wywiadowczym, w 1997 roku Kaługin ubiegał się o status stałego rezydenta w Stanach Zjednoczonych. Jego podanie zarówno ujawniło, jak i spotkało się z przeciwstawieniem ze strony kilku emerytowanych oficerów amerykańskiego wywiadu. W publicznym wystąpieniu w Arlington w stanie Wirginia, po otrzymaniu nagrody czasopisma Sources Journal, Kaługin powiedział:
Ja nie uciekałem. Nie zdradziłem swojego kraju. Nigdy nie współpracowałem z inną agencją amerykańską ani innego kraju. Jestem obywatelem rosyjskim i próbuję żyć uczciwie i godnie.
W czasie pobytu w USA Kaługin ujawnił tożsamość kilku radzieckich agentów i zeznawał na ich procesach, za co w 2002 roku sąd w Rosji skazał go zaocznie na 15 lat więzienia, degradację i utratę odznaczeń. Jednym z utajnionych przez niego radzieckich agentów był pułkownik rezerwy Armii USA (kryptonim KGB: „Markiz”).