„A Hard Rain’s a-Gonna Fall” było ostatnią piosenką nagraną na potrzeby albumu The Freewheelin’ Bob Dylan. I kiedy album był już gotowy, zarząd firmy wymusił wycofanie ośmieszającego skrajnie prawicową organizację utworu „Talkin’ John Birch Paranoid Blues”. Dylan wykorzystał okazję i wycofał jeszcze trzy inne utwory wprowadzając w ich miejsce piosenki nagrane na dodatkowej sesji z 24 kwietnia 1963 r., wśród nich protest song „Masters of War”.
Tekst Kompozycja „A Hard Rain’s a-Gonna Fall” nie była podobna do żadnej z piosenek napisanych do tej pory przez Dylana. Był to utwór wizjonerski, proroczy a przy tym apokaliptyczny. Zwiastował serię podobnych kompozycji, takich jak np. „Gates of Eden” (1965), „Desolation Row” (1965), „Foot of Pride” (1983) i „Dignity” (1994). Bohaterem w nich był młody-stary narrator-poszukiwacz, który odbywa podróż do innego świata, aby powrócić z „nowiną”.