Krystyna Waza była biseksualistką, co znalazło odzwierciedlenie w treści filmu – monarchini w jednej z początkowych scen całuje swą damę dworu, Ebbę, deklaruje: "umrę niezamężnie", nosi męskie ubrania, a nawet podaje się za mężczyznę.

Rola królowej Krystyny jest uznawana za jedną z najlepszych w filmografii Garbo. Kreacja ta słynie z dwóch scen, uznawanych dziś za kultowe. Pierwsza z nich to moment, w którym Krystyna, po nocy spędzonej z Antonio, przechadza się po sypialni w milczeniu dotykając przedmiotów, by, jak mówi, zapisać ten moment na zawsze w swojej pamięci. Druga scena to końcowe ujęcie filmu, zbliżenie przedstawiające królową Krystynę na statku, odpływającą do Hiszpanii po śmierci ukochanego. Rouben Mamoulian przed nakręceniem tej sceny sugerował Garbo, by jej twarz przedstawiała "czystą kartkę papieru", by "nie myślała absolutnie o niczym". Dzięki temu każdy widz miał zinterpretować ją na swój sposób i samemu dopowiedzieć sobie zakończenie Królowej Krystyny.