Na czele opozycji stanął rasistowski gubernator stanu Ross Barnett, a po drugiej stronie rozwijający się ruch obywatelski, którego członkowie czuli, że stan Missisipi powinien wreszcie dojrzeć, czego symbolem i początkiem miało stać się przyjęcie na studia Mereditha.

Rząd federalny był zdecydowany wyegzekwować prawo i zachować swój autorytet, chociaż opór ze strony studentów był nawet jeszcze większy niż reszty mieszkańców stanu. Hasłem gubernatora i opozycji stało się słowo „Nigdy” ()

30 września zabrał głos sam prezydent John F. Kennedy, nakazując uniwersytetowi zarejestrowanie Mereditha. Rząd wysłał na miejsce 120 zastępców szeryfów, ponad 300 strażników granicznych i około stu strażników z więzień federalnych. Wszyscy oni zostali zgromadzeni na głównym kampusie znajdującym się w miasteczku Oxford.

Tego samego dnia wieczorem przybył James Meredith w otoczeniu 24 federalnych agentów i został ukryty w tajnym pomieszczeniu, podczas gdy tłum śpiewał (dwa, cztery, sześć, osiem, nie zintegrujemy się!)