Z badań Sandry Bem wynika, że najbardziej korzystną identyfikacją na wielu płaszczyznach jest androgynia. Bem udowadnia, że posiadanie jednocześnie wysokich wyników na obu skalach: kobiecości i męskości zwiększa nasz repertuar zachowań, umożliwiając lepsze dostosowanie do różnych sytuacji życiowych. Bem uważa, że osoby stypizowane płciowo, czyli identyfikujące się ze swoją płcią reagują w sposób stały, zgodny z wprowadzonymi przez otoczenie stereotypami płciowymi. To sprawia, że posiadają oni ograniczony zasób reakcji i bardziej konwencjonalne przekonania dotyczące społecznych ról płciowych. Zdaniem Bem tego typu konstrukcja psychiki sprawia, że jednostki nie są w stanie wykorzystać pełnego potencjału i dokonać pełnego, wszechstronnego rozwoju osobowości.
Androcentryzm Zdaniem Sandry Bem kultura Zachodu jest androcentryczna – stawia w centrum uwagi mężczyzn, patrzy na świat przez pryzmat ich dążeń i wartości, spychając na drugi plan lub kompletnie ignorując wartości istotne dla kobiet. Bem zauważa, że w prawie wszystkich językach europejskich słowo człowiek ma rodzaj męski, co stanowi ilustrację androcentrycznej mentalności Zachodu: człowiek jest mężczyzną, kobieta zaś jest odrębną istotą zawieszoną w próżni.