Przebieg Sabinus, przerażony zaistniałą sytuacją, zaczął błagać Warusa o jak najszybszą pomoc, ponieważ w przeciwnym wypadku cały legion może zostać zniesiony. Wydał także rozkaz żołnierzom, aby uderzyli na nieprzyjaciół. Ruszyli więc ku Świątyni i rozpoczęli walkę. Ale gdy spora liczba Żydów wspięła się na krużganki i zaczęła miotać pociski na ich głowy, gęsto padali zabici po stronie Rzymian, którym niełatwo było ani bronić się przed obstrzałem z góry, ani utrzymać się prowadząc walkę wręcz.
Wzięci w dwa ognie Rzymianie podpalili więc krużganki. Stojący na ich dachach Żydzi nagle ujrzeli się w płomieniach i wielu poniosło z tego powodu śmierć, inni zaś zginęli z rąk nieprzyjaciół, do których zeskakiwali. Wielu nie widząc wyjścia rzuciło się w ogień albo własnymi mieczami się przebijali, nie chcąc ginąć w płomieniach. Wszyscy, którzy spuszczali się po murze i natrafiali na Rzymian, bez trudu dawali się pokonać wskutek oszołomienia. Kiedy padła jedna część przeciwników, a druga rozproszyła się w popłochu, żołnierze rzucili się na skarbiec i zrabowali około czterysta talentów, resztę zaś zagarnął Sabinus.