Marcin Wiśniewski w recenzji dla „” napisał, że film Zanussiego „to niezwykle angażujące kino intelektualne, które próbuje dostarczyć rozważań na temat kondycji ludzkiej”. Andrzej Kołodyński uznał dzieło Zanussiego za pierwszy film reżysera, „który wywołuje tak wiele sprzeciwu, że zmusza do ponownego obejrzenia i podjęcia na nowo sporu z reżyserem”.

Tymczasem Lech Kurpiewski, ówczesny redaktor naczelny magazynu „Film”, napisał: „Wszystko jest tu jak w szkolnej czytance. Są obrazki, odpowiednie cytaty, symetryczne analogie i słuszne wnioski. I wszystko jest takie dosłowne, nawet znaki z „tamtego świata” (Dalekiego Wschodu?)”. Według Jonathana Rosenbauma: „Fani niekomediowych filmów Woody’ego Allena mogą być zainteresowani tym ponurym duchowym studium lekarza (...). Z pewnością nie jest to zły film, ale nie dorównuje Śmierci Iwana Iljicza Lwa Tołstoja”.