Film został nakręcony w czerni i bieli z udziałem operatora Pawła Edelmana. Stuhr przekonywał, że nie chciał rozpraszać widzów kolorystyką. Jego zdaniem film kolorowy wyglądałby niczym bajka, natomiast intencją reżysera było zrobienie baśni o uniwersalnym przesłaniu. Muzykę do Dużego zwierzęcia skomponował Abel Korzeniowski, dla którego był to pierwszy film pełnometrażowy, w którego tworzeniu uczestniczył.

Odbiór Grażyna Stachówna opisywała film Stuhra następująco:

Marta Hauschild również zwróciła uwagę na niewspółczesny charakter filmu, upatrując w Dużym zwierzęciu opowieści nostalgicznej. Zdaniem Hauschild film Stuhra „ma klimat dziwnej melancholii w rezultacie połączenia tradycji polskiego kina sprzed trzydziestolecia i scenerii współczesnego małego miasteczka”. Akcja filmu zdaniem Hauschild rozgrywa się jednocześnie w przeszłości i teraźniejszości, czym prawdopodobnie Stuhr miał nawiązać do momentu powstania scenariusza Kieślowskiego.