Zakwestionowali ją w okresie międzywojennym polscy naukowcy: historyk prof. Władysław Semkowicz i językoznawca prof. Mikołaj Rudnicki"Polscy językoznawcy: M. Rudnicki, potem T. Lehr-Spławinski, historyk W. Semkowicz i S. Rospond odrzucali hipotezę pochodzenia nazwy Śląsk od germańskiego plemienia Silingów, a opowiedzieli się za rodzimowością podstawy i wywiedli ją od wyrazu pospolitego ślęg, wilgotność, mokrość. Natomiast postać nazwy rzeki, góry do dziś pozostaje niewyjaśniona: Ślęza, Ślędza czy Ślęża?". [w:] Rudolf Fischer. Onomastica slavogermanica. 2007. Uniwersytet Wrocławski. t. XXVI. 2007. str. 83. Odrzucili oni możliwość przekształcenia rdzenia sil- w s'le-, jednocześnie wyprowadzając nazwę Śląska od toponimów: góry Ślęży i płynącej obok rzeki Ślęzy, wywodzących jakoby swe nazwy ze słowiańskiej rodziny słów ślęg, ślęgnąć – opisujących miejsca wilgotne. Obecnie większość uczonych, w tym polskich, odrzuca tę słowianofilską interpretację.