Scena przesłuchania Michaela Ransoma obfitowała także w torturowanie go rozżarzonym pogrzebaczem oraz oblewanie wodą; w przypadku pierwszej tortury, ów rzeczywiście rozżarzony pogrzebacz przykładany był do ciała Huffa na odległość nie dalszą niż pięć centymetrów, w przypadku drugiej metody, ujęcie oblewania aktora wodą powtarzano blisko dziesięciokrotnie.
Ekipa współtworząca projekt składała się głównie z Włochów i Filipińczyków, a odtwórca głównej roli, Brent Huff, był jedynym wśród plejady aktorskiej Amerykaninem. Zarówno Huff, jak i Mary Stavin samodzielnie wykonywali na planie wszystkie popisy kaskaderskie. Huff skakał z helikopterów, wyrzucał odpalone granaty oraz strzelał z karabinu maszynowego M-60. Aktor, jak sam przyznał po latach, był wówczas w najlepszej w swoim życiu kondycji fizycznej, ponieważ, sporo ćwicząc, żywił się wyłącznie owocami i rybami.