Tak pomyślny rozwój możliwy był dzięki trwającej współpracy z korporacją amerykańskich kuzynów.

W 1938 kontrola skarbowa w przedsiębiorstwie ustaliła, że zaległości podatkowe spółki wynoszą 3 miliony złotych. Zarzucono właścicielom bezprawne transferowanie zysków na własne konta. Ze względu na rozmiar i znaczenie fabryki dla rynku pracy władze zgodziły się na kompromis: do zarządu spółki wprowadzono niespokrewnione z Eitingonami osoby. Jej prezesem został polski ekonomista Adam Alojzy Krzyżanowski, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego. Nahum Eitingon otrzymał stałą pensję w wysokości 106,8 tys. złotych rocznie.

W 1939 roku, aby uniezależnić się od dostawców surowca, firma założyła w Brazylii plantację bawełny. Zakupiono w tym celu 8000 ha ziemi w okolicach miasta Villa Campante. Z powodu wybuchu II wojny światowej plantacja nie zdążyła wysłać bawełny w Łodzi, ale Nahum Eitingon zdołał wyjechać do Brazylii. Tam zajmował się uprawą bawełny na swojej plantacji, kiedy to zginął przejechany przez samochód w 1959 roku.