Kręcenie filmu charakteryzowało się ogromną liczbą dubli poszczególnych ujęć, szczególnie z udziałem głównych aktorów. Ostatecznie stosunek nakręconego materiału do długości zmontowanego filmu wynosił 102:1.
Obraz i dźwięk Kubrick w swoim horrorze postawił nie na efekty specjalne, ale na mobilność kamery. W tym celu zaangażował do filmu operatora Garretta Browna, wynalazcę Steadicamu, urządzenia stabilizującego kamerę, umożliwiającego płynną rejestrację z ręki. W Lśnieniu często kamera śledzi bohaterów, obserwuje ich z ukrycia lub z nietypowej perspektywy. Reżyser zadbał też o silne jasne oświetlenie planu filmowego, co jest nietypowe dla horrorów.
mały|Jezioro St Mary w Górach Skalistych widoczne w początkowej sekwencji filmu Ponadto film otwierają sekwencje nakręcone z helikoptera przedstawiające pejzaże Gór Skalistych (m.in. Jezioro St Mary). Odrzuty z tych zdjęć Kubrick pozwolił Ridleyowi Scottowi wykorzystać w napisach końcowych Łowcy androidów z roku 1982. Po latach Scott usunie te ujęcia przygotowując wersję reżyserską swego dzieła.
Ważnym elementem filmu jest starannie dobrana przez Kubricka ścieżka dźwiękowa.