Na skraju placu od strony laguny znajdują się dwie granitowe kolumny, które w XII w. trafiły tu z Tyru na wschodnim wybrzeżu Morza Śródziemnego. Według tradycji przywieziono trzy kolumny, ale przy rozładunku jedna z nich wpadła do laguny. Na szczycie jednej z kolumn stoi figura pierwszego patrona miasta, św. Teodora. W rzeczywistości jest ona składanką kilku antycznych rzeźb, z których żadna nie miała nic wspólnego ze świętym. Drugą kolumnę wieńczy brązowy lew, symbol nowego patrona Wenecji, św. Marka. Również on nie jest oryginalny – naprawdę jest to posąg chimery asyryjskiej z epoki Sasanidów, pochodzący z IV w., z dodanymi później skrzydłami.
Ludwik Pietrusiński w swych „Wspomnieniach z Wenecyi, kolei żelaznej lipnicko-wiedeńskiej, Wiednia (...)” (1845) zanotował: Te 2 kolumny z Ś. Teodorem i lwem Ś. Marka, stojące wolno nad brzegiem, tworzyły niby bramę tryumfalną do Pizett'y i placu Ś. Marka. Przywiózł je (...) w czasie krucyat Doża Dominik Michieli (Mikieli), zwycięzca pod Jaffą, Tyrem, Jerozolimą, groźny greckim Cesarzom konstantynopolitańskim (...).