Nowy samochód dobrze spisał się także podczas swojego debiutu w mistrzostwach. W Grand Prix Hiszpanii, gdzie zespół po raz pierwszy wystawił dwa bolidy, Hulme wywalczył drugą pozycję, ale Bruce był zmuszony wycofać się z powodu wycieku oleju. Reszta sezonu była także dość udana dla zespołu, ale pomimo używania identycznych jednostek napędowych McLareny były wolniejsze od Lotusów i Matr. Jednak zarówno Bruce, jak i Denny zdołali wygrać wyścig. Pierwszy z nich zwyciężył w Grand Prix Belgii (pierwsze zwycięstwo dla zespołu w Formule 1 oraz pierwsze zwycięstwo kierowcy we własnym samochodzie), a drugi w Grand Prix Włoch i Kanady, gdzie zespół po raz pierwszy finiszował na miejscach 1-2. W klasyfikacji końcowej Hulme znalazł się na trzeciej pozycji z dorobkiem 33 punktów, a Bruce z 22 punktami został sklasyfikowany na pozycji piątej.

McLaren zdecydował się na sprzedawanie swoich samochodów innym zespołom: stare McLareny M5A z silnikami BRM trafiły w ręce Szweda, Jo Bonniera (startował w sześciu wyścigach, do jednego się nie zakwalifikował), a M7A z silnikami Forda zakupił Dan Gurney. Amerykanin wystartował w tym samochodzie w trzech wyścigach, kończąc Grand Prix Stanów Zjednoczonych na czwartej pozycji, przed Bruce’em, który był szósty.