W XV wieku Kolonia była wielkim ośrodkiem artystycznym, działało wielu reprezentantów malarstwa tablicowego, co w historii sztuki jest nazywane szkołą kolońską, którą reprezentował m.in. Stefan Lochner. Dla Rogiera van der Weydena nie tylko treść, ale pewne cechy formalne cechujące dzieła kolońskich malarzy stanowiły inspirację. Namalowany przez Lochnera dla Rady Miasta Kolonii Ołtarz Trzech Króli jako ołtarz kaplicy ratuszowej z pewnością mógł wpłynąć na kształt dzieła namalowanego przez Rogiera, przede wszystkim jego zintegrowana kompozycja, wielopostaciowość, intensywna gama barw, podobna kolorystyka szat i poza Marii. Inspiracje widoczne są także w szczegółach, np. oba przedstawienia najmłodszego z przybyłych królów wyrażającego ściągnięciem kapelusza gest pokłonu, w pozie czy np. wyglądzie szabli. Twarze postaci cechuje swoisty wdzięk i uroda. Rogier rozwinął pewne wątki, eksponując w scenach realizm, w przeciwieństwie do bardzo wyidealizowanych postaci Lochnera. Przede wszystkim zrezygnował z Lochnerowskiej symetryczności i reprezentacyjności, by wpisać scenę w typowo niderlandzką przestrzeń i otoczenie.

Kolejnym kolońskim motywem w tym dziele jest architektura kościoła widocznego po prawej stronie i przede wszystkim wnętrze, które jest scenerią dla Prezentacji Chrystusa w świątyni.