4 grudnia tego samego roku w pałacu wybuchł tragiczny w skutkach dla przechowywanych tam przedmiotów pożar. Spłonęła wtedy większa część książek, mebli, dzieł sztuki i broni. Odbudowa pałacu trwała kilka lat. Jednak jego wnętrza już nigdy nie świeciły blaskiem sprzed pożaru. Niespokojne lata międzywojenne i trudna polityczna sytuacja potomków księcia Hugona nie oddziaływały pozytywnie na jarocińską rezydencje. II wojna światowa ostatecznie zniweczyła jakiekolwiek próby przywracania świetności pałacu. Wnuk księcia Hugona Wilhelm (1894–1965), uciekł z Jarocina przed zbliżająca się Armią Czerwoną 24 stycznia 1945 roku.
Los pałacu po wojnie Pozostawiony samotnie pałac nie stał się na szczęście miejscem ograbionym i doszczętnie zniszczonym przez Armię Czerwoną, choć nie obyło się bez aktów wandalizmu i kradzieży. Tymczasowe władze miasta przytomnie starały się zabezpieczyć znajdujące się tam cenne przedmioty, choć skutek tych działań był różnoraki.