Czy jest ono takie samo jakie my uzyskaliśmy przez racjonalny namysł (naz.ar)?” Odpowiedziałem: „Tak Nie. Pomiędzy Tak i Nie duchy wzlatują nad swoją materię, a głowy oddzielają się od swoich ciał”. Ibn Ruszd stał się blady, zobaczyłem że trzęsie się; mamrotał rytualną frazę: „Nie ma mocy bezpiecznej przed Bogiem” – ponieważ zrozumiał moją aluzjęMuhyi din ibn ʾArabi, Al-Futūh.at al-Makkiyya, vol. I, 4 vols. (Cairo: Maktaba al-Thaqāfa al-Dineyya, 1329h./1911) 153 – 154 za: .

W roku 1198 Ibn Arabi towarzyszył zwłokom Ibn Ruszda podczas ich przewożenia do Kordowy, kiedy to po jednej stronie unoszącego je zwierzęcia umieszczono trumnę z nimi, a po drugiej dla zbalansowania tego ciężaru książki napisane przez filozofa. Według Olivera Leamana

Ibn al-Arabi dążył w swej sławetnej (aczkolwiek fikcyjnej) debacie z Ibn Ruszdem do publicznego zniszczenia takiego podejścia do filozofii, za którym opowiadał się ten ostatni.