1870 r.
Prolog Na proscenium wychodzi jeden z aktorów, Tonio, przebrany w kostium Taddea, którego będzie grał w urządzanym przez trupę przedstawieniu. Zwraca się do publiczności, mówiąc m.in., że aktor też jest człowiekiem, który czuje i cierpi (aria Si può?... Si può?... Signore! Signori! ... Un nido di memorie.).
Akt I Do wioski przyjeżdża trupa aktorów odgrywająca tradycyjne komedie dell’arte. Canio, kierownik trupy, zapowiada na wieczór przedstawienie pod tytułem Kłopoty Pajaca. Następnie wieśniacy zapraszają go (jak również innego aktora imieniem Beppo) do karczmy. Tonio decyduje się zostać, co wieśniacy kwitują żartobliwymi podejrzeniami, że ma on romans z Neddą. W odpowiedzi na dowcipy Canio śmiertelnie poważnym tonem oznajmia, że wprawdzie w sztukach trupy grywa zdradzanego męża, ale w życiu nigdy nie pogodziłby się z niewiernością żony; zapewnia jednak zarazem, że nie podejrzewa Neddy o zdradę. Gwałtowna wypowiedź Cania przepełnia strachem i zmieszaniem serce jego żony.