Pennebakera.

O tym, że Dylan znalazł się na rozdrożu i jeszcze nie wie, gdzie ma pójść, świadczy także katastrofalna sesja w Levy’s Recording Studio w Londynie, zaraz po skończeniu tournée (12.5. 1965). Grupą akompaniującą byli John Mayall’s Bluesbreakers (wówczas w składzie: John Mayall, Eric Clapton, John McVie i Hughie Flint). Sesja trwała pięć godzin i Dylan nie potrafił dokończyć nawet jednego utworu, którym był „If You Gotta Go, Go Now”. Muzycy Mayalla byli wyjątkowo dobrze wychowani, gdyż na końcu pięciogodzinnego nagrania słychać głos Flinta Chyba niezbyt często pracowałeś z zespołami, nieprawdaż?

Jednak tuż przed wyjazdem z Anglii Dylan zaczął zapisywać swoje „wymioty” (określenie Dylana) ze słowami How does it feel? Po skondensowaniu, już w kilka miesięcy później, świat pozna arcydzieło, jakim okazał się utwór „Like a Rolling Stone”.