Pododdziały pułkowe 207 pp znalazły się w rejonie Złoczowa 15 września wieczorem we wsi Woronienki. Pododdziały te miały utracić około 25% stanów osobowych. Pododdziały te miały bronić Złoczowa, przed działaniami dywersyjnymi. Po agresji sowieckiej dowódca pułku z oficerami sztabu przekroczył granicę rumuńską. Pozostawiony w Bielsku Podlaskim I/207 pp w nocy 11/12 września został zluzowany przez kompanię policji i otrzymał rozkaz przejścia do Hajnówki, którą osiągnął 12 września o świcie. Wieczorem załadował się do transportu kolejowego i odjechał trasą na Baranowicze, Z powodu zatoru pod Sarnami zatrzymał się 15 września na stacji Strzelsk, gdzie został zbombardowany. 16 września dotarł do Sarn, gdzie stał cały dzień. Wieczorem 16 września wyruszył w kierunku Równego. Po agresji sowieckiej I batalion wyładował się z transportu i wyruszył na zachód w kierunku Kołek. 18 września I/207 pp dołączył do Zgrupowania płk. Zdzisława Zajączkowskiego z 3 pułku piechoty KOP. 19 września wraz z nim wziął udział w natarciu na Kołki. 20 września I/207 pp walczył pod Bednarką, gdzie ranny został ppłk Eugenius Juruś. Resztki batalionu dołączyły do 3 pp KOP, a 21 września wraz całym zgrupowaniem dostał się do niewoli sowieckiej. Bataliony II i III 207 pp 18 września zostały włączone przez dowódcę 35 DP rez.