Utwór stanowi kolejne dzieło między wierszami atakujące Kościół katolicki. Zola podkreśla bezproduktywność działań Sergiusza, który nie umie i nie chce dotrzeć do mieszkańców swojej parafii, widząc w nich jedynie grzeszników, nie dostrzegając powodów, dla których postępują tak, a nie inaczej. Jeszcze bardziej wyrazista jest postać suchego, fanatycznego katechety Archangiusza, pedantycznie podchodzącego do dogmatów wiary. Tworzy za to apologię życia i miłości, jako zgodnej z naturą i dozwolonej każdemu człowiekowi. Mimo postulatu naturalistycznej neutralności narracji wyraźnie lokuje swoje sympatie i antypatie - bohaterki ucieleśniające potęgę natury (Albina i upośledzona umysłowo siostra Sergiusza Dorota) przedstawione zostały w zdecydowanie przychylniejszym świetle, a finałowy okrzyk tej ostatniej, cieszącej się z powodu ocielenia się krowy, wyraża triumf naturalnej płodności i życiaH. Suwała, Emil Zola, Wiedza Powszechna, Warszawa 1968, s.158-159.
Zola umieścił akcję w przestrzeni dobrze sobie znanej, chociaż ponownie posłużył się fikcyjnymi nazwami geograficznymi. Wioska Artaud, w której rozgrywa się akcja, to prowansalska Tholonet, pierwowzorem Paradou był słynny park Gallice w pobliżu Aix-en-Provence, zaś rzeczka Wiorna to w rzeczywistości ArcH.