Udaje się opanować sytuację, gdy Owens – pod wpływem namowy Lasky'ego – zdradza Japończykowi szczegóły na temat ataku na Pearl Harbor, znane jemu samemu z kart historii. Wytrąca to jeńca z równowagi, dzięki czemu marines udaje się go zabić. Ponieważ jednak całe zajście obserwowali Chapman i Scott, również oni dowiadują się o ataku, jaki ma już niebawem nastąpić. Chapman żąda dostępu do radia, aby uprzedzić sztab w Pearl Harbor, i uzyskuje go. Ponieważ jednak stwierdza, iż przebywa na pokładzie okrętu USS „Nimitz” (nazwanego imieniem admirała Chestera Nimitza, który w tamtym czasie jeszcze żył), nie zostaje potraktowany poważnie. W tym samym czasie, Laurel i Owens zbliżają się do siebie.

Nazajutrz, już 7 grudnia, trwają przygotowania do akcji lotniczej, podczas gdy Chapman i Scott – z rozkazu Yellanda – mają zostać przewiezieni śmigłowcem na niewielką wysepkę nieopodal Pearl Harbor, aby tam przeczekali nalot. Dogląda tego Owens, lecz podczas wyładunku pasażerów Chapman wykrada pistolet sygnałowy i podejmuje próbę uprowadzenia śmigłowca, wciąż zdecydowany powiadomić Pearl Harbor o nadchodzącym ataku. Dochodzi do szarpaniny, w efekcie której Samuel wypala z broni, doprowadzając do zniszczenia maszyny i śmierci własnej oraz pilotów.