Kot instynktownie podczas upadku z wysokości ustawia się tak, aby upaść na cztery łapy. Kiedy zaczyna spadać, jego oczy i aparat przedsionkowy umieszczony w uchu środkowym przekazują do mózgu dane o położeniu głowy względem ziemi. Kot następnie próbuje dokonać obrotu ciała, by wylądować na cztery łapy: początkowo następuje skręcanie kręgosłupa wokół osi, tak że łapy tylne i przednie są pod kątem; następnie dokonywany jest ruch obrotowy oraz ruch posuwisto-zwrotny tylnych łap. Potrzebny jest jednak czas na dokonanie obrotu, zatem może się zdarzyć, iż kot spadając z małej wysokości, nie zdąży się poprawnie ustawić i dozna obrażeń. W większości przypadków kotu udaje się jednak dokonać obrotu.

Zakładając nawet, iż kromka zawsze spada na stronę posmarowaną masłem, jej masa nie jest dostatecznie duża, by mieć wpływ na upadek kota. Jeżeli jednak kromka byłaby wykonana z chleba o dostatecznie dużej gęstości, okazałoby się, że to masa kota nie jest dostatecznie duża, aby mieć wpływ na upadek kromki. Możliwe jest, że istnieją pośrednie stosunki masy kromki do masy kota, dla których cały układ ląduje na boku lub przejawia obecnie nieznane nauce zachowania pośrednie. Niewątpliwie na wynik takiego eksperymentu miałyby również wpływ umiejętności konkretnego kota.