W ostatnim okresie swojego istnienia hala ta wykorzystywana była przez bacę Murzańskiego z Gronia jako tzw. przepaska. Wypasał on na hali Za Mnichem, jednak ze względu na jej wysokogórskie położenie wiosną musiał przetrzymać stado na niżej położonych pastwiskach, zanim tam zazieleniła się trawa. Na Jaworzynie Rusinowej przetrzymywał stado również przez zimę, karmiąc je skoszonym z polany sianem. Było to ostatnie zimowisko w Tatrach.
W latach 60. XX wieku ogólna powierzchnia hali wynosiła 51,64 ha, w tym pastwiska stanowiły 15,0 ha, halizny 12,49 ha, lasy 24,15 ha. Wypas (przeliczony w owcach) wynosił 195 sztuk. Polana była koszona, wypas odbywał się na jej obrzeżach, haliznach i w lesie. Na polanie wypasano dopiero po jej wykoszeniu. Położone na wysokości 1150–1490 m bardzo strome zbocza Gęsiej Szyi ulegały w wyniku nadmiernego wypasu erozji. Lasy otaczające tę halę są ostoją jeleni i rzadkich gatunków ptaków, a wypas je płoszył.
Ostatnim wypasającym na tej hali był baca Jan Murzański. Po włączeniu obszaru tej hali do TPN wypas zniesiono. Potem przywrócono tzw. kulturowy wypas na samej polanie. Z istniejącego dawniej dużego zgrupowania ok. 20 zabudowań pasterskich pozostało jeszcze kilka, można tu kupić oscypki.