Jeszcze niedawno jedyną dostępną dla polskiego inwestora opcją był rachunek u brokera, który jednocześnie był zawsze drugą stroną transakcji, czyli działał w tzw. modelu Market Maker (MM). Układ, w którym strata klienta stawała się zyskiem brokera i vice versa, zawiera w sobie immanentny konflikt interesów, którego rozwiązaniem było wprowadzenie modelu ECN (z ang. Electronic Communication Network), w którym broker stawał się tylko pośrednikiem. Podczas gdy w modelu MM broker zawiera transakcję i jest jej stroną, w modelu ECN broker przekazuje zlecenie klienta do wykonania w tzw. ECN, który z kolei jest technologiczną platformą łączącą dostawców płynności (największe globalne banki) oraz jej odbiorców (np. brokerów przekazujących zlecenia swoich klientów).

Model ECN

Podczas gdy w modelu Market Maker klient zdany jest na ceny pokazywane przez dealing desk brokera, w przypadku modelu ECN zlecenie klienta kojarzone jest z najlepszym dostępnym zleceniem kupna/sprzedaży wystawianym przez wielu dostawców płynności (z reguły jest to kilkanaście największych globalnych banków, takich jak Deutsche Bank, UBS, Morgan Stanley, JP Morgan czy Goldman Sachs).