Perypetie w Glasgow Wkrótce przychodzą informacje, że Rashleigh ukradł pieniądze na spłaty długów i różne dokumenty. Frank ma natychmiast wyjechać do Glasgow. Jego przewodnikiem zostaje ogrodnik Andrzej Fairservice. W Glasgow podczas nabożeństwa ktoś szepcze Frankowi do ucha, by się strzegł i by o północy spotkał się z nim na moście. Frank wychodzi na spotkanie. Nieznajoma osoba (wiadomo tylko, że jest ścigana przez prawo) prowadzi go do więzienia, by spotkał się tam z kimś.
W więzieniu Frank znajduje Owena – wspólnika jego ojca, który trafił tu za długi wobec panów MacVittie i MacFin. Niespodziewanie przybywa burmistrz – Nicol Jarvie, z którym również prowadzono interesy. Obiecuje Owenowi, że go uwolni pod warunkiem, że stawi się w sądzie w wyznaczonym czasie. Burmistrz zauważa towarzysza Franka i okazuje się, że to krewny pana Jarvie, góral – Robert Campbell (zwany Rob Royem). Campbell obiecuje, że spłaci długi wobec burmistrza, gdy pozwoli mu iść wolno. Burmistrz zgadza się.
Następnego dnia Frank spotyka Rashleigha i Morrisa. Dochodzi do pojedynku między nim a znienawidzonym kuzynem. Przed rozlewem krwi chroni ich Campbell. Gdy Rashleigh odchodzi, mówi on Frankowi, że chce nakłonić Morrisa, by wznowił oskarżenie przeciwko niemu o kradzież dokumentów.