Dało mi to szansę pisania i aranżowania muzyki o jeszcze większym formacie. Naturalnie, mam dużo mniej swobody w tym, co chciałbym zagrać, ponieważ dużo więcej trzeba „wynegocjować” z czterema ludźmi niż z trzema. Ale także stawiło mnie przed pewnymi muzycznymi wyzwaniami, takimi jak utrzymanie tempa. Chodzi o pewność, że podczas grania melodia ani nie zwalnia, ani nie przyspiesza. Z tego powodu mam właśnie tych muzyków: wszyscy oni mają świetne poczucie rytmu."
Album nowego zespołu, Quartet, zyskał uznanie krytyków. The New York Times zadeklarował: Quartet może być jego [Frisella] arcydziełem.” Nowa formuła grupy zyskała pochwałę Billboardu: „Quartet” ta płyta wydobywa najwięcej z różnorodności uczuć. Gitara Frisella jest jednym z najciekawszych głosów we współczesnym jazzie."
W środku tournée kwartetu – w kwietniu 1997 – wytwórnia Nonesuch Records wydała album Nashville. Został on nagrany w Nashville z udziałem bluegrassowych muzyków zespołu śpiewaczki Allison Krauss Union Station: grającego na mandolinie Adama Staffeya i banjo – Rona Blocka;