błyskawiczna ofensywa nie przyniosła jednak spodziewanych rezultatów, mimo wysokich strat w szeregach Kompanii. Oburzeni Katalończycy mszcząc śmierć wodza rozpoczęli bezwzględną wojnę z Imperium, nie zaniedbując zarazem wypowiedzieć cesarzowi posłuszeństwo. Armia Michała IX poniosła dotkliwą porażkę pod Branchialion (5 czerwca) i pod Apros (koniec czerwca 1305). Ranny w bitwie basileus salwował się ucieczką; odtąd był zmuszony poprzestać na obronie kilku głównych twierdz. Przez dwa lata Katalończycy, korzystając z wzywanych z Azji posiłków tureckich, grabili i pustoszyli Trację, mordując ludność i wyczerpując naturalne zasoby regionu. Postępując jak szarańcza, jej wzorem musieli przesuwać się dalej, porzucając dogodną kwaterę w Kallipolis i obierając kierunek zachodni. Wcześniej jednak zdążyli przeprowadzić brawurowy pościg za Alanami i wyciąć w pień morderców Rogera de Flor;