Nie znano w Slengu pojęcia „dobre urodzenie”, nigdy nie wykształciły się tam zamknięte stany. Dzisiejszy gospodarz mógł jutro pójść z torbami, dzisiejszy pachołek mógł wrócić z wyprawy z bogatym łupem i stać się najbogatszym gospodarzem w okolicy. Wyprawy były nie tylko metodą powiększenia rodowego bogactwa. Dla jednych stanowiły ratunek przed głodem w wypadku powodzi lub nieurodzaju, dla innych szansę zmiany statusu społecznego, dla jeszcze innych wreszcie – sposób na życie. O sławnych wyprawach śpiewano pieści, najmężniejszych wodzów wysławiano i wspominano jeszcze przez długie lata po ich śmierci. Chętnych na wyprawy nie brakowało...
Analiza Świat wykreowany przez Ziemkiewicza przypomina Polskę z czasów Mieszka I, a stworzone na potrzeby książki słownictwo nawiązuje do kultury Słowian epoki przedchrześcijańskiej.
Odbiór Według Jacka Inglota, choć jej akcja została przeprowadzona sprawnie – książka była wtórna i w warstwie fabularnej powielała schematy z Władcy Pierścieni.