W 1943 roku stracił nogę podczas walk partyzanckich z SS.
Relacja o Katyniu z 1940 roku W 1940 roku Zbigniew Koźliński uzyskał od swojego ojca, rotmistrza Edwarda Koźlińskiego, przedrewolucyjnego właściciela Gniezdowa i Iwiszczy leżących koło Katynia, relację na temat zbrodni katyńskiej. Edward Koźliński został aresztowany przez sowieckie NKWD w lutym 1940 roku i umieszczony w więzieniu w Smoleńsku, gdzie oficerowie wywiadu próbowali wyciągnąć od niego informacje na temat białogwardyjskiej kasy pułkowej ze złotem zakopanej w jego dawnym rodzinnym majątku w 1918 roku. Na początku maja dwaj oficerowie NKWD, jeden w stopniu generała, a drugi pułkownika, zabrali Edwarda Koźlińskiego na „wizję lokalną” do Lasu Katyńskiego, by pokazał w terenie miejsce zakopania skarbu. Wtedy przypadkowo wyszli na dużą polanę, gdzie Koźliński zobaczył dwie wielkie zbiorowe mogiły, jedną otwartą, w której znajdowały się ciała w polskich mundurach z widocznymi dystynkcjami oficerskimi. Funkcjonariusze NKWD stwierdzili, że w tym rejonie panuje „epidemia”, po czym zamknęli Koźlińskiego w areszcie na stacji kolejowej w Gniezdowie, skąd uciekł, uwolniony przez przekupioną sprzątaczkę.