Przez następne dwa i pół roku „Vermont” pozostawał w rutynowej służbie, na którą składały się operacje przeprowadzane w pobliżu wschodniego wybrzeża USA na obszarze od Newport do zatoki Guantánamo. Od 1 października do 21 listopada 1916 okręt został umieszczony w rezerwie w Filadelfii. Następnie od 29 listopada 1916 do 6 lutego 1917 wspierał siły ekspedycyjne marines (ang. Marine Corps Expeditionary Force) na Haiti. Następnie przeprowadził ćwiczenia bojowe w pobliżu zatoki Guantánamo. Do Norfolk wrócił 29 marca 1917.

4 kwietnia 1917 „Vermont” wszedł do Philadelphia Naval Shipyard na naprawy. Dwa dni później Stany Zjednoczone przystąpiły do I wojny światowej. 26 sierpnia 1917 pancernik wyszedł ze stoczni i wypłynął z Hampton Roads. Miał pełnić rolę okrętu szkolnego dla maszynistów w regionie zatoki Chesapeake. Pełnił tę rolę przez prawie cały okres walk. Zakończył ten przydział 4 listopada 1918, tydzień przed zakończeniem wojny.

Przydział okrętu szkolnego został tylko raz przerwany na wiosnę 1918, gdy 29 maja na okręt zabrano ciało chilijskiego ambasadora w USA. 3 czerwca na pokład wszedł amerykański ambasador w Chile J. H. Shea i dotarł do Norfolk tego samego dnia. 10 czerwca pancernik przeszedł przez Kanał Panamski i 24 czerwca dotarł do Port Tongoy.