Katastrofa Piloci, odkąd stracili oba silniki, starali się utrzymać maszynę w powietrzu na tyle długo, by dało się bezpiecznie wylądować. 30 metrów przed autostradą, przebiegającą o 600 metrów od początku pasa startowego, samolot uderzył o ziemię, odbił się od niej, przez co przeleciał nad autostradą, i uderzył w gęsto zalesiony nasyp. Boeing rozpadł się na trzy części i stanął w płomieniach. Życie straciło 47 podróżujących samolotem (na miejscu zginęło 39 osób, 8 kolejnych zmarło w szpitalu) a pozostali trafili do szpitali. Nikt na ziemi nie zginął i nie odniósł obrażeń.

Przyczyny katastrofy Przyczyną katastrofy było zmęczeniowe uszkodzenie łopatek sprężarki lewego silnika. Fragmenty łopatek wpadły do wnętrza silnika i zaburzyły dopływ powietrza, co chwilowo zmniejszyło ciąg silnika. Ponieważ samolot miał automat ciągu ustalający taki sam poziom ciągu w obu silnikach - zwiększył on bez udziału załogi dawkę paliwa do lewego silnika. Wobec zaburzonego przepływu powietrza w silniku, dodatkowa ilość paliwa doprowadziła do zapłonu poza komorą spalania. Wywołało to pożar lewego silnika. Piloci błędnie stwierdzili, że źródłem awarii jest prawy silnik i wyłączyli go. Automat ciągu obniżył ciąg w uszkodzonym lewym silniku, przez co wibracje ustały. To utwierdziło pilotów w błędnym przekonaniu, że wyłączyli uszkodzony silnik.