Okoliczności powstania utworu Przed napisaniem Ostatniego dnia skazańca Hugo odbył kilka wizyt do najważniejszych paryskich więzień, w tym do Bicêtre, gdzie obserwował zakuwanie w kajdany konwoju skazanych na galery. Przeczytał również pamiętniki Vidocqa, skąd zaczerpnął informacje o slangu więziennym i obyczajach panujących wśród strażników.

Recepcja Ostatni dzień skazańca zebrał różne recenzje. Jules Janin krytykował powieść porównując ją do trzystustronicowej, bezowocnej agonii. Uznał, że dramatyczny ładunek utworu nijak nie ma się do walki o zniesienie kary śmierci, wywołuje jedynie bezużyteczne napięcie u czytelnika. Ten sam autor napisał powieść Martwy osioł i zgilotynowana kobieta, która miała być parodią utworu Hugo. W podobnym tonie wypowiadał się Charles Nodier, który uważał, że pozbawiony bliższej tożsamości skazaniec nie budzi współczucia czytelnika i tym samym nie skłania go do ideowego stanowiska Hugo. Uznał on utwór za kolejne dzieło rozbuchanej wyobraźni Hugo, który już wcześniej dał dowód gotyckiego zamiłowania do okropności.