Dopiero po trzech latach opieki nad grupą znalazłem Chestera Benningtona. Pojechałem na konferencję, podczas której ktoś powiedział mi o wokaliście z Phoenix. Byłem tak zdesperowany, że zadzwoniłem do niego i powiedziałem: „Przesyłam ci kilka piosenek, chcę byś do nich zaśpiewał”. Miał tego dnia urodziny, powiedział, że nie może. Zacząłem mu więc obiecywać, że zespół będzie wielki, prosić... Jednak wyszedł ze swojego przyjęcia, zainstalował się w lokalnym studiu, zaśpiewał i następnego dnia odesłał mi tracki. Kiedy ich posłuchałem w domu, powiedziałem zespołowi, że mają wokalistę. Zajęło to chwilę, przesłuchali kilka innych osób, ale w końcu w składzie wylądował Chester. Byłem tak nieugięty w tej sprawie, że zafundowałem mu przelot do Kalifornii na własny koszt.

mały|244x244px|Demo zespołu Hybrid Theory Tak ukształtował się ostateczny skład zespołu, który postanowił zmienić nazwę na Hybrid Theory. Idea tej nazwy polegała na zaznaczeniu tego, że muzycy grają muzykę nietypową – hybrydę metalu, elektroniki, rapu i alternatywnej. Nazwa okazała się jednak zastrzeżona przez inny zespół, chciano uniknąć problemów prawnych, w związku z czym zrezygnowano z niej (choć nie do końca, biorąc pod uwagę, że tak nazwali pierwszy album).