Do 23 kwietnia zebrał on pod swoim dowództwem siły liczące sześć i pół tysiąca uzbrojonych Kozaków, z centrum dowodzenia w stanicy Zapławskiej. Bolszewicy mogli stłumić kozackie wystąpienie już na jego początku, gdyż 17 kwietnia pokonali tworzące się oddziały kozackie w otwartej bitwie, jednak po ich wycofaniu się do stanic Kriwianskiej i Zapławskiej nie zdecydowali się kolejne uderzenie, biernie przyglądając się rozwojowi wrogich siłP. Kenez, Red Attack..., s. 124.. Obydwie strony cechował bardzo niski poziom dyscypliny. Zarówno siły czerwonych, jak i oddziały kozackie po porażkach ulegały częściowemu rozproszeniu, a niektóre oddziały Kozaków dopuszczały możliwość negocjowania z bolszewikami. Inne organizowały się nie tyle po to, by walczyć z bolszewikami, co w celu atakowania osad zamieszkiwanych przez ludność niekozacką (inogorodnych)P. Kenez, Red Attack..., s. 125.. 23 kwietnia Polakow połączył siły z atamanem Popowem, działającym na lewym brzegu Donu, pod komendą którego znajdowało się ok. tysiąca-dwóch tysięcy Kozaków. Z kolei gen. Piotr Krasnow, który ówcześnie przebywał w stanicy Konstantinowskiej, odmówił przejęcia dowództwa nad siłami antybolszewickimi, nie wierząc w powodzenie ich działańP. Kenez, Red Attack..., s. 126.. Polakow i Popow nie porozumieli się co do kierunku dalszych działań.